Rzecznik Praw Obywatelskich alarmuje

Ogólnopolski miesięcznik branżowy pielęgniarek i położnych pielegniarki.info.pl - nakład 30 tysięcy egzemplarzy.

Instrukcja złożenia podpisu pod petycją:

STOP deprecjacji zawodu pielęgniarki i położnej w Polsce!

1. Petycję może podpisać każda osoba, nie tylko pielęgniarka i położna. 

2. Petycja została opublikowana w dniu 2 sierpnia 2017 roku na stronie www.petycjeonline.com

3. Petycję można podpisać na dwa sposoby:

  1. Na stronie  www.petycjeonline.com pod adresem: https://www.petycjeonline.com/stop_deprecjacji_zawodu_pielgniarki_i_poonej_w_polsce
  2. lub korzystając z poniższego formularza.

​4. Pod petycją jest formularz, w którym należy wpisać, dane:

Imię, nazwisko, miejscowość, adres e-mail. Można w polu - "podpisuję ponieważ..." wpisać swoje uwagii.

5. Jeżeli podpisujący petycję, nie chce aby jego dane takie jak: imię, nazwisko, miejscowość (adres e-mail nie jest nigdy widoczny dla osób trzecich), były widoczne, to należy pod formularzem ODZNACZYĆ pole przy adnotacji "Pokazuj użytkownikom mój podpis". Wtedy w sekcji podpisy będzie widniał wpis: "Sygnatariusz zadecydował nie ujawniać swojego nazwiska w internecie". 

6. UWAGA!!! Po kliknięciu na "Podpisz petycje", na adres email podpisującego zostanie wysłany przez serwis www.petycjeonline.com link, w który należy kliknąć aby zakończyć proces składania podpisu pod petycją. Dopiero wtedy złożony przez nas podpis zostanie oficjalnie zaakceptowany. 

Dotychczas liczba złożonych podpisów przekroczyła 6 tysiący!

Zapraszamy do podpisywania petycji!

Petycja jest formą akcji społecznej pielęgniarek i położnych, użytkowników Ogólnopolskiego Portalu Pielęgniarek i Położnych www.pielegniarki.info.pl. Nie jest związana z żadną organizacją samorządu zawodowego oraz związków zawodowych pielęgniarek i położnych. 

Redakcja pielegniarki.info.pl 


 

Rzecznik Praw Obywatelskich w dniu 12 maja  z okazji Międzynarodowego Dnia Pielęgniarki i Położnej zorganizował konferencję. Poniżej publikujemy materiał prasowy związany z tematyką konferencji. Panu Rzecznikowi bardzo dziękujemy za zainteresowanie problemami grupy zawodowej pielęgniarek i położnych.

- Dziś jest ten moment, gdy musimy bić na alarm. Jeśli teraz nie zaczniemy wdrażać reform, które poprawią sytuację pielęgniarek i położnych, to za chwilę może być już za późno – mówił rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar na konferencji prasowej z okazji Międzynarodowego Dnia Pielęgniarki i Położnej, który obchodzony jest 12 maja. Rzecznik zaznaczył, że to dobra okazja, by podkreślić, jak ważną rolę w systemie ochrony zdrowia odgrywa ta grupa zawodowa, ale także, aby zwrócić uwagę na problemy, z jakimi zmaga się całe środowisko pielęgniarskie.

- Każdy pacjent ma prawo do pełnej opieki medycznej, jednak teraz – właśnie z powodu niedostatecznej liczby pielęgniarek – to prawo jest zagrożone – wskazywała Izabella Szczepaniak, członkini Zarządu Krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych. Jak mówiła, za dwa lata z zawodu odejdzie (m.in. ze względu na osiągnięcie wieku emerytalnego) nawet 60 tysięcy pielęgniarek.

Sebastian Irzykowski, wiceprezes Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych, mówił o potrzebie określenia norm wskazujących, ile pielęgniarek powinno być zatrudnionych na konkretnych oddziałach. Chodzi o to, by dostosować zapotrzebowanie na opiekę pielęgniarską do potrzeb konkretnych grup pacjentów. Inaczej wyglądają potrzeby osób przebywających na oddziale intensywnej terapii, a inaczej np. na ginekologii.

O problemie braku zastępowalności pokoleń w przypadku zawodu pielęgniarki i położnej mówił Piotr Mierzejewski, zastępca dyrektora Zespołu Administracyjnego i Gospodarczego w Biurze RPO. Wskazywał, że w roku 2008 średni wiek pielęgniarki wynosił 44 lata, zaś położnej - 43 lata. W roku 2016 średnia wieku dla pielęgniarek wynosiła już 50 lat, a dla położnych - 48 lat.

Ewa Osińska z Biura RPO przypomniała, że zawody pielęgniarki i położnej wymagają szczególnych predyspozycji psychicznych. Pielęgniarki i położne wykonując zawód odpowiadają za zdrowie i życie swoich podopiecznych. Są przy tym narażone na szereg zagrożeń zawodowych, jak stres, ryzyko zarażenia chorobami zakaźnymi, wysiłek fizyczny, przeciążenie układu ruchu, negatywne reakcje niezadowolonych pacjentów i ich rodzin. Pielęgniarki pracujące w opiece długoterminowej i hospicyjnej są narażone na stres i negatywne emocje związane z większą śmiertelnością pacjentów. Pielęgniarki i położne narażone są więc na duże ryzyko tzw. „wypalenia zawodowego”. - Pomocą służącą zmniejszeniu ryzyka wystąpienia wypalenia mogłyby być  - dedykowane tej grupie zawodowej  -„urlopy dla podratowania zdrowia” – proponowała Ewa Osińska.

Przedstawiciele środowiska pielęgniarskiego podkreślają także, że brak możliwości otrzymania wynagrodzenia adekwatnego do wymagań zawodowych stawianych pielęgniarkom i położnym powoduje, że młodzi ludzie niechętnie podejmują pracę w tych zawodach. 

- Propozycje podwyżek ze strony rządowej typu „4 x 400 zł brutto” w dłuższej perspektywie nie rozwiążą problemu niskich wynagrodzeń – wskazuje Rzecznik Praw Obywatelskich w swoim ostatnim wystąpieniu do ministra zdrowia.

Problemy pielęgniarek i położnych

• Brak rzetelnych danych o liczbie pielęgniarek

Podstawową kwestią, jaka pojawia się w dyskusji o zawodzie pielęgniarki i położnej, jest brak precyzyjnego określenia liczby osób wykonujących te zawody oraz tych, które mają prawo ich wykonywania, ale obecnie są bierne zawodowo lub wykonują inną pracę.

Narodowy Fundusz Zdrowia i samorządy zawodowe posługują się różnymi kryteriami. W związku z tym trudno jest podejmować właściwe decyzje czy proponować efektywne rozwiązania systemowe na rzecz tego środowiska.

• Absolwenci pielęgniarstwa nie podejmują pracy

Mimo dużej liczby młodych osób, które kończą wydziały pielęgniarstwa, tylko niewielki procent absolwentów podejmuje pracę w tym zawodzie. Z danych samorządu zawodowego wynika, że np. w roku 2015  na około 7 tysięcy absolwentów w izbach pielęgniarek i położnych zarejestrowało się 3 219 osób, a pracę w zawodzie podjęło 1 206 osób.

Czynnikami, które wpływają na niepodejmowanie pracy w zawodzie, a nawet nieubieganie się o wpis na listę osób mających prawo wykonywania zawodu, są: niskie płace, nadmiar trudnych obowiązków zawodowych, brak przewidywalnej drogi zawodowej z możliwością awansu, obciążenie w pracy czynnościami i zadaniami, które często niekoniecznie muszą być wykonywane przez osoby z wykształceniem medycznym (np. transport chorych).

• Brak zastępowalności pokoleń

Środowisko pielęgniarek i położnych w chwili obecnej mierzy się z problemem braku zastępowalności pokoleń w tych zawodach. Tym samym brakuje już czasu na dyskusje o starzeniu się przedstawicieli tych zawodów – już teraz konieczne jest podjęcie strategicznych działań.

W ciągu następnych czterech lat z zawodu odejdzie (m.in. z racji nabycia uprawnień emerytalnych)  osiemdziesiąt tysięcy pielęgniarek. Bez zmiany podejścia do wynagradzania pielęgniarek i położnych może dojść do sytuacji, w której nie będzie komu zastąpić odchodzącej z zawodu kadry.

Już dziś można wskazać oddziały, na których tylko jedna pielęgniarka przypada na trzydziestu lub nawet czterdziestu pacjentów. Taki stan stwarza zagrożenie dla życia pacjenta i uniemożliwia pielęgniarkom wykonywanie wielu zadań.

• Praca na kilku etatach

Jednocześnie „normą” jest, że pielęgniarki pracują na dwóch lub trzech etatach. Należy przyjąć, że w przypadku, gdyby ograniczyły się do pracy w jednym miejscu lub na jednym etacie, już teraz zabrakłoby ich na rynku, a system ochrony zdrowia mógłby w zasadzie przestać funkcjonować z powodu notorycznego braku pielęgniarek. Doszliśmy zatem do etapu, w którym wieloetatowość stała się normą, dzięki której w ogóle cały system jest w stanie funkcjonować.

• Problemy położnych

Z kolei w przypadku położnych, jak wskazywały przedstawicielki środowiska, osobnym problemem zawodowym jest praktyczne sprowadzenie ich do roli „podwykonawcy” poleceń lekarskich. Tracą one tym samym prawnie gwarantowaną samodzielność wykonywania zawodu.

Co trzeba zmienić?

Długofalowe działania na rzecz poprawy istniejącego stanu rzeczy powinny obejmować etap od rozpoczęcia kształcenia zawodowego przez studenta pielęgniarstwa czy położnictwa do długoletniego wykonywania zawodu.

Należy w sposób przemyślany finansować z krajowych środków publicznych uczelnie i wydziały pielęgniarstwa i już od tego etapu budować przyszłość zawodową pielęgniarek i położnych. Absolwenci zawodów powinni w momencie opuszczania uczelni znać swoją drogę kariery wraz z możliwością awansu, rozwoju finansowego i zawodowego. Temu powinny towarzyszyć staranne działania organów władz publicznych wzmacniające etos tego niezwykle pięknego zawodu.  Czytaj dalej...

 

Czytaj więcej artykułów z Ogólnopolskiej Gazety Pielęgniarek i Położnych

 

Komentarze użytkowników

#1  2017.09.08 21:09:24 ~A

"Idea dobra-tylko ludzie nie tacy"

#2  2017.09.09 08:52:36 ~motyl

A Samorząd przez lata zamiast dbać o swoje środowisko i godne płace TO ROBI ZA JUDASZY 40 srebrnikowych i rząd oraz związki także .BARDZO DOBRZE _ NIECH TEN ZAWÓD W POLSCE WYMRZE ŚMIERCIĄ NATURALNĄ . I nikt ale to nikt nie powinien do niego IŚĆ . A wolne wakaty zasilą CI CO DO TEGO SIĘ PRZYCZYNILI . Tyle i aż tyle i nic więcej dodać . Za te marne grosze TYLE narzuconych obowiązków - KTO TO SŁYSZAŁ ABY W INNYCH KRAJACH TAK SIĘ WYPRAWIAŁO . Zginie zawód i te osoby CO NA NIBY CAŁE ŻYCIE GO MIAŁY REPREZENTOWAĆ . HAŃBIĆ TEN ZAWÓD _ TO LEPIEJ ŻEBY ZGINĄŁ RAZ NA ZAWSZE .

#3  2017.09.09 16:58:29 ~#3

Ja też znienawidziłam swój zawód ,ile można być pielęgniarką, sprzątaczką, salową ,lekarzem,cieciem w jednej osobie.Smutno mi, kiedy słyszę jak moje koleżanki deklarują chęć przekwalifikowania się na opiekuna medycznego,bo zakres obowiązków jasny i po tych chorych podwyżkach ostatnich i podziale pielęgniarek,nie znajdują już w sobie siły aby pracować z twarzą.Kiedyś miałyśmy godność zawodową,teraz nie zostało już nic.

#4  2017.09.13 16:02:32 ~do 1

Pielęgniarstwo w Polsce nie umrze śmiercią naturalną tylko tragiczną .Pielegniarka w tym kraju jest w sytuacji dożynanej ,umorusanej świni w chlewie pełnym gówna . Niektóre starsze , od lat poganiane kijem przez oborowych padną na zawał .Część młodszych i sfrustrowanych pozagryza sie sama.Reszta słabszych czy wyeksploatowanych osobników zostanie zajechana ,zaorana i dorżnieta .

Dodaj komentarz