Ministerstwo podzieliło pielęgniarki na trzy grupy. Dlaczego akurat na takie?

Miesięcznik branżowy Ogólnopolska Gazeta Pielęgniarek i Położnych


    Ministerstwo podzieliło pielęgniarki na trzy grupy. Dlaczego akurat na takie?

Odpowiedź jest prosta. Bo tak pasowało do koncepcji: jak dać podwyżki, których nie damy? Ministerstwo podzieliło pielęgniarki i położne na trzy grupy:
- bez specjalizacji,
- ze specjalizacją,
- z tytułem magistra pielęgniarstwa i specjalizacją.

Taki podział jest kompletnie niezgodny z obecną praktyką zawodową pielęgniarek i położnych. Będę się starał powyższą tezę udowodnić w kolejnych artykułach na portalu. 

    Ten podział został dokonany na potrzeby tzw. "ustawy podwyżkowej", czyli ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego pielęgniarek i położnych.
Jakie to potrzeby?

Otóż wyjaśnienia dostarcza nam informacja dotycząca liczby pielęgniarek i położnych w poszczególnych grupach (podawana na posiedzeniach sejmowej komisji zdrowia przez wiceministra zdrowia, panią Józefę Szczurek-Żelazko), i tak:
- do pierwszej grupy zalicza się 70 procent pielęgniarek i położnych,
- do drugiej - ponad 30 tysięcy pielęgniarek i położnych,
- do trzeciej - 11 tysięcy pielęgniarek i położnych.
I tutaj dochodzimy do sedna sprawy. Pani wiceminister Józefa Szczurek-Żelazko wszem i wobec, czyli w sejmie, senacie i mediach ogólnopolskich ogłaszała "dobrą nowinę", że pielęgniarka i położna z tytułem magistra i specjalizacją będzie miała podstawowe wynagrodzenia zasadnicze, zgodnie z ustawą podwyżkową, w wysokości 5251 złotych. Tak będzie miała. W 2021 roku.

    Z powyższych danych wynika, że wynagrodzenie zasadnicze w kwocie 5251 złotych może dotyczyć... znikomego odsetka naszej grupy zawodowej.

Ale w świadomości społecznej zakorzenił się pogląd, że pielęgniarki i położne będą zarabiać około 5 tysięcy złotych.

Jeszcze raz podkreślam: powyższy podział nie ma żadnego racjonalnego uzasadnienia i został stworzony na potrzeby socjotechniki związanej z ustawą podwyżkową. I samo ministerstwo nie respektuje zapisów ustawy... Ale o tym w kolejnych artykułach na portalu.

Mariusz Mielcarek


Komentarze na pielegniarki.info.pl


• Redakcja Portalu w interesujący sposób i – niestety - zgodnie z prawdą podaje przyczyny podziału pielęgniarek na trzy grupy w ustawie o minimalnych wynagrodzeniach. Podział ten stał się przyczyną konfliktów w środowisku pielęgniarek, co ustawodawca winien przewidzieć. Później w ramach interpretacji MZ zaleca powiązanie tej ustawy z Rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 20 lipca 2011 r. w sprawie kwalifikacji wymaganych od pracowników na poszczególnych rodzajach stanowisk pracy w podmiotach leczniczych niebędących przedsiębiorcami (Dz.U. Nr 151, poz. 896). Wynika z tego, że wykształcenie wykształceniem, ale należy je powiązać ze stanowiskiem pracy, co sprowadza się do prostego wniosku – najpierw niby dać to, co się należy zgodnie z ustawą o minimalnym wynagrodzeniu, a następnie zabrać zgodnie z ww. rozporządzeniem.
    Moim skromnym zdaniem można było zrobić to inaczej. Zamiast dokonywać podziału pracowników na kolejne grupy, wystarczyło do rozporządzenia o kwalifikacjach dopisać współczynniki do wynagrodzeń. Należało również uwzględnić dodatki za wykształcenie – magisterium i specjalizację. To jednak chyba zbyt proste, aby mogło być zrealizowane. Zniknąłby poruszany w komentarzach problem – pani po liceum medycznym i pani mgr na stanowisku pielęgniarki odcinkowej robią to samo, otrzymując bardzo różne wynagrodzenia. Wynagrodzenie różnicowałby dodatek za wykształcenie. Wykształcenie umożliwiałoby awans na wyższe stanowiska (w miarę potrzeb pracodawcy i chęci pracownika) i uzyskanie wyższego, powiązanego ze stanowiskiem wynagrodzenia. Oczywiście taka ustawa byłaby trudniejsza (kilkaset grup pracowników) do opracowania, bardziej czaso- i pracochłonna, możemy jednak tego oczekiwać od jej twórców wysoko wynagradzanych z naszych podatków. Co Redakcja, Panie i Panowie sądzicie o takiej propozycji? Pozostaje jednak jeszcze inny problem – „z próżnego i Salomon nie naleje"...

• Bardzo fajnie i konkretnie napisane. Po co my tak się poświęcamy? Wszyscy mają nas gdzieś. Przepychamy się, ile wlezie, konkurujemy między sobą o stanowiska  i  wykształcenie. Dalej nie możecie pojąć, że guzik nam da ta ustawa? Takie podwyżki w 2021 r. to dobre bajki dla naiwnych, żeby się wszystko kręciło, a uczelnie zdobywały studentów. Obudźcie się ze snu! Tytuł magistra nie jest wymagany w naszym zawodzie (żałuję, że go zrobiłam) - raptem 200 zł różnicy w poborach. Po co się uczyć? Już nie raz przekonałyśmy się, że nie warto.

• Nigdzie w całej Europie nie ma takiego podziału pielęgniarek. Magistrzy mogą pracować tylko na określonych stanowiskach i właściwie do tych stanowisk zarabiać. A nam na tych samych stanowiskach pracy, z tymi samymi obowiązkami, oferuje się różne wynagrodzenia wg wykształcenia.
    To jest chore. Wielu moich znajomych pracuje w różnych krajach Europy, mają różne tytuły i nikogo nie interesuje, że ktoś ma magistra np. z chemii, a pracuje jako pakowacz kremów na taśmie. Płacone ma tak, jak inni pracownicy produkcji, a nie jak magister chemii.
Polska naprodukowała sobie tych magistrów, nie ma dla nich właściwych stanowisk pracy, więc idioci wymyślają podziały finansowe, żeby jakoś pewne grupy zadowolić i docenić.
    Pielęgniarstwo to trudny i ciężki kawałek chleba i każda pielęgniarka powinna godnie zarabiać. Mam już dosyć wmawiania nam, że nie jesteśmy dobrze wykształcone i nie wolno nam z tego tytułu prosić pracodawców o godne wynagrodzenie. Magistrzy ze specjalizacją powinni walczyć o tworzenie dla nich nowych stanowisk pracy, jak mają pielęgniarki w Anglii, Francji itp. Chodzi o funkcje pomiędzy lekarzem a pielęgniarką.
    Za kilka dni Święta, kolejny raz część tych świąt spędzę z chorymi w szpitalu. Kolację wigilijną - zamiast z dziećmi i rodziną - zjem z koleżanką w pokoju socjalnym. Zastanawiam się, po co to wszystko, po co ja poświęcam siebie i dzieci, kto to doceni, za jakie pieniądze. Dorastam coraz bardziej do decyzji, że chyba lepiej wyjechać i pakować kremy w papierowe pudełka gdzieś w świecie. Lepiej będę zarabiać, święta spędzę z rodziną i będę miała święty spokój.

• Pielegniarką jest każda, która ma prawo wykonywania zawodu! Bez podziału na grupy i współczynniki! Związek i izby zaakceptowały to, że możemy różnić się wykształceniem i tym samym podzieliły nasze środowisko! I właśnie teraz rząd, izby i związek żywią się naszymi kłótniami, kombinują, odwlekają, proponują, debatują! A my pokornie czekamy na kolejną komisję, kolejny komitet, kolejną konferencję, kolejny rząd, żeby wysłuchać od naszych przedstawicieli: dajmy im czas! Tylko strajk generalny i wyjście na ulicę nam pomoże! Wszystkich pielęgniarek w jednym czasie! Mamy dość!

• Też mam tytuł magistra, ale ten podział jest bez sensu. Na tym samym odcinku wykonuję taką samą pracę, co moja koleżanka bez tytułu. I na pewno nie lepiej, jak chwalą się niektóre magisterki. Za to na pewno mam mniej doświadczenia, jeśli chodzi o obserwację pacjenta (oddział neonatologiczny), niż moje koleżanki, które tak naprawdę nauczyły mnie wszystkiego, co potrzebne poza teorią.

Czytaj więcej i zobacz całe wydanie styczniowe (2018) miesięcznika branżowego Ogólnopolska Gazeta Pielęgniarek i Położnych - pielegniarki.info.pl

Zobacz inne wydania miesięcznika branżowego Ogólnopolska Gazeta Pielęgniarek i Położnych

Komentarze użytkowników

#1  2018.02.02 14:46:22 ~mgr ze spe

"Redakcja portalu w interesujący sposób i niestety zgodny z prawdą podaje przyczyny podziału pielęgniarek." Tylko pytam i co z tego wynika teraz i co będzie wynikało później? Przecież każdy już o tym wie (mówię o osobach które się interesują), zanim weszła ustawa w życie i ani środowisko pielęgniarskie ani redakcja portalu nic do tej pory nie wskórała i znając życie nic nie wskóra. Przez 30 lat mojej zawodowej pracy nie znalazł się nikt odpowiednio mądry, żeby coś zmienić i myślę,że jeszcze się taki nie urodził NIESTETY.

#2  2018.02.02 14:55:55 ~Oo

Młode koleżanki myślą inaczej stare inaczej Wiem ze te które nie maja nawet matury najwiecej krzyczą lepiej niech się nie odzywają bo wiadomo ze osobom bez wykształcenia łatwiej rządzić

#3  2018.02.02 15:23:53 ~Anna

Bardzo mnie ucieszył fakt że autorka artykułu napisała iż ma tytuł magistra a jeszcze duzo przed nią a praktyki nauczyły ja koleżanki zapewne bez tytułu mgr i taka jest prawda produkujecie magistrów z woeloma brakami za mało praktyk za male wymagania w szkole jak było. Liceum medyczne to te dziewczyny naprawdę były przygotowane do zawodu a teraz pani po licencjacie nie potrafi zwykłym aparatem zmierzyć ciśnienie

#4  2018.02.02 15:47:00 ~Aga

Nie jest prawdą że dziewczyny po licencjacie nie potrafią zmierzyć ciśnienia. W każdym zawodzie po każdej szkole są osoby które muszą się wiele nauczyć w praktyce. Natomiast postawa jaką prezentujesz Anno świadczy o Twoich kompleksach, przez takie jak Ty czyli zazdrosne i skore do krytyki młodszych koleżanek rodzi się mobbing.

#5  2018.02.02 16:15:14 ~Sabrina

Cześć proszę mi powiedzieć czy pielęgniarki z 33-letnim doświadczeniem zrobi to gorzej niż pani magister. Nie ma problemu z żadną pracą w oddziale.za to jest dyskryminacja placowa

#6  2018.02.02 16:24:04 ~Zasmucona

A po co te przepychanki a ta zwykła pielęgniarka a ta z mgr i specjalizacja kochane wszystkie jesteśmy potrzebne bo tak naprawdę nikt za nas nic nie zrobi poczekamy cudowny rok 2021 już nie długo i wtedy się przekonamy jak będzie i kolejny raz obiecanki cacanki i znowu się nie uda nie pierwszy raz a narazie nie musimy się kochać ale szanujmy się

#7  2018.02.02 16:43:04 ~Mgr ze spe

Znowu rzucona padlina przez redakcję i jest natychmiastowy efekt " a ta po liceum a ta z magistrem itd, itd " a interes się kręci, a Wy nabijajcie kasę komentarzami nienawiści :-))

#8  2018.02.02 16:50:17 ~Do 7

Mądry komentarz, całe życie wszyscy zarabiali na " głupich pielęgniarkach, które jedna drugą utopia by w łyżce wody" łącznie z tym portalem.

#9  2018.02.02 17:00:20 ~Nowy

Sprawa jest prosta proszę zrobic specjalizacje i mgr uczelnie są otwarte nikomu nie odmówią pieniądze za wykształcenie to najlepsza motywacja do rozwoju na całym świecie

#10  2018.02.02 17:12:52 ~Pielęgniar

Jestem pielęgniarka z 7 letnim stażem pracy i zauważyłam taka zależność że nigdy nas nikt nie będzie traktował dobrze poczynając od koleżankę po sama dyrekcję ! Jeśli pracuje na oddziale zabiegowym gdzie od wtorku do czwartku są dni zabiegowe i wykonywane są zabiegi 10 -13 dziennie . Nie ma zabiegowej jedna koleżanka idzie do zabiegowego i obrabia wszystkie zabiegi druga obrabia cały oddział pampersy, zabiegi pielęgnacyjne, w tym dzwoni blok zapraszamy z pacjentem no to zostawiam oddział i lecę z pacjentem za chwilę dzwoni blok kolejny pacjent, po 10 min dzwoni kolejny raz blok proszę zabrać pacjenta, a między czasie muszę rozdać posiłki nakarmić pacjentów zazwyczaj 7 pacjentów jest niesamodzielnych i co teraz co wybrać ? Karmienie czy blok oczywiście lecę na blok, a później karmię . Jak pracuje z koleżankami które mają 20-30 lat stażu zauważyłam taka zależność lekarz nie zleci nic wszystko same robią bez zlecenia, a później się wpisze . Później się zrobi, a jak jest toczenie krwi to nie ma lekarza na oddziale tylko na telefon i koleżanki które pracują tyle lat wyrażają na to zgodę . A później dziwią się że nikt ich nie szanuje . A my młode zawsze źle bo nie chcemy czegoś zrobić bez zlecenia bez podpisu . Wiele razy słyszałam jak dr rozmawiał z koleżanką z oddziału że jak to można tak nie wykonywać na gębę zleceń przecież to normalne . Ale nie dla mnie ! Zostałam tego nauczona że należy chronić siebie a później cała reszta ! Bo lekarz nie ustanie za nami murem to my odpowiadamy za to co robimy bez zlecenia ! Zacznijmy się szanować same na wzajem, a nie robimy sobie ciągle pod górę ! Jestem krótko w tym zawodzie ale to nie my młode robimy problem tak jak się słyszy to wy stare macie wiecznie coś do powiedzenia a później dziwimy się że nie mamy podwyżek . A dlaczego ? Bo jak wszystko robimy za lekarzy to oni się tylko z nas śmieją i mają za to kasę a my a my jak zawsze służące :(

#11  2018.02.02 17:49:04 ~do 10.

Jestem stara , ale nigdy nie robię zleceń na gębę. Mam z tego powodu problemy ze strony lekarzy i koleżanek pielęgniarek ale olewam to i jestem konsekwentna, ponieważ chronię SWÓJ tyłek. Tak trzymaj i bądź nieugięta bo postępujesz racjonalnie.

#12  2018.02.02 17:49:05 ~Zasmucona

Dlaczego drogie panie z wyższymi kwalifikacjami bo pewnie od razu nie piastujecie stanowisk kierowniczych akceptujecie zakres obowiązków taki sam jak mają pielęgniarki z srednim wykształceniem i tu dla was zadanie walcz cie o różnice przecież macie wyższe wykształcenie niech się praca różni bo jak narazie to tylko mówicie o kasie a praca dla każdej taka sama wy jesteście wykształcone a starsze pielęgniarki mają duże doświadczenie i trudno im cokolwiek zarzucić bo kiedyś był taki system kształcenia

#13  2018.02.02 17:54:01 ~Pacjentka

Do Anna. To wlasnie po liceum medycznym i studiach pielegniarskich dziennych na Uniwersytecie Medycznym jest garstka pielegniarek a place maja jak studia ukonczone w systemie zaocznym czesto na prywatnych uczelniach. To zwykla zawisc pielegniarek, ktore sie wychwalaja wiedza i porownuja sie z pielegniarkami ktore maja 10 lat nauki (liceum + studia na UM) wraz ze specjalizacja. Pielegniarstwo to tez teoria a nie robienie zastrzykow.

#14  2018.02.02 18:19:47 ~Do #13

W niektórych branżach i zawodach istotny jest nie tylko tytuł zawodowy ale i miejsce, w którym go uzyskano. Póki co nie dotyczy to pielęgniarstwa. Magistra można uzyskać zarówno w systemie dziennym na renomowanej AM jak w systemie zaocznym w wyższej szkole zawodowej, które wyrastają jak grzyby po deszczu i niedługo będą w każdej gminie. A dyplom taki sam.

#15  2018.02.02 18:20:43 ~Kasia

Każda pielęgniarka jest potrzebna bo są bardzo poważne braki kadrowe. Wszędzie! Dlatego nie będą tworzone żadne inne stanowiska dla magistrów. Wszystkie jesteśmy potrzebne na odcinku, przy pacjencie. A już nasze panie oddziałowe i naczelne dopilnują stołków pod swoimi tyłkami. Jestem magistrem ale uważam, że podwyżka należy się nam wszystkim. Ale nie jakaś kpina tylko podwyżka!

#16  2018.02.02 18:28:05 ~Aga

Ważna jest teoria ale còż jest warta bez praktyki.Kiedyś żeby zdać ,zaliczyć jakiś egzamin trzeba było przewertowac stosy książek nawet mimo woli informacjie zostawały w głowie teraz się studiuje na zasadzie wytnij wklej co jest bardzo ulotne.System włoski rozwiązał ten problem w inny sposòb, nikt na siłę nie robi magistra, każdy w ciągu roku musi zaliczać kursy aktualizujące postęp medycyny, każdy kurs ma określoną punktację w zależności od ilości informacji od pilęgniarek ,pielęgniarzy wymaga sie 45punktòw rocznie .

#17  2018.02.02 18:59:05 ~Gosc

Do #4. Badała mnie pielegniarka ktora bladego, to malo powiedziane, pojecia nie miala jak uzywac cisnieniomierza! Bzdury nam wychodzily ze hej. Dobrze ze w efekcie koncowym nie mam nadcisnienia he he

#18  2018.02.02 21:04:43 ~Pielegniar

Czy to pielegniarki z magistrem czy ze specjalizacją jest tylko pielegniarka nie mam napisu na czole uwaga mam 22 kursy różne mam specjalizację więc kim jestem dalej pielęgniarką Jak można nas tak dzielić P Szczurek przecież jak p nie będzie już na stołku to my wszstkie wytkniemy co p zrobiła złego Mam 37 lat pracy praca w szpitalach obecnie w Przychodni i jak pisałam mam wszystko co można było zdobyć chodzi tu o tytuły ale pracuje tak jak te bez tytułów i są super doświadczone mogą uczyć te które przychodzą po magistrze Więc nie dzielcie finansowo obdzierajcie z parę groszy te które wiedzą co to praca pielegniarki w czasie przeszłym nie było tak dobrze jsk teraz udoskonalone wszystko a wy chcecie im odbierać te parę groszy i dać magisterki Wstyd i hańba sklocicie jeszcze bardzie to środowisko

#19  2018.02.02 21:31:47 ~M

Kłótnie kłótnie i jeszcze raz kłótnie tu widzę ta lepsza ta gorsza ta mądra ta głupia a im właśnie o to chodzi, środowisko skłócone, społeczeństwo pomyśl że nam jest lepiej i że rząd taki dobry a u nas realnie niewiele się zmieni.

#20  2018.02.02 21:49:59 ~Pielęgniar

Uprawnienia i obowiązki niech będą zgodne z wykształceniem,a co za tym idzie wynagrodzenie. Jeżeli tego nie zrobią to niech nie dzielą pielęgniarki na lepsze i gorsze.Każda wykonuje taką samą pracę na odcinku.Mgr.pracujący na kasie w Biedronce ma takie same wynagrodzenie jak Pani z wykształceniem np podstawowym.

#21  2018.02.02 21:57:37 ~papla

Ja myślę że pielęgniarki ,te po studiach , z magistrem i bez , i te po LM nie doczekają się szybko podwyżek bo jak zaczną lepiej zarabiać to przestaną brać dodatkowe etaty i ujawni się prawdziwy niedobór kadry w tym zawodzie .

#22  2018.02.02 23:16:54 ~Matius

A ja drogie Panie jestem mężem pielęgniarki 32 lata praktyki .Po liceum medycznym studiach licencjackich i magisterskich i teraz robi specjalizacje pediatryczną . Po to aby mieć widzę i większe zarobki . Pracuje na stanowisku odcinkowej. Nowa widza tylko przeszkadza zarówno przełożonym jak i koleżanką. Szanowanie swojego zawodu jest tutaj najważniejsze i nie liczcie na pomoc kogokolwiek jak Same nie zadbacie o siebie. Pozdrawiam serdecznie. Ps Ja też święta i wolne dni spędzam bez żony.

#23  2018.02.02 23:25:21 ~Lena

Znowu te przepychanki,docinki ,kto kim jest i jakie tytuły posiada.Taka grupa zawodowa nigdy nie będzie poważana przez społeczeństwo i zawsze będzie główno zarabiała.

#24  2018.02.03 00:21:24 ~Ja

4 grupa:magister bez specjalizacji

#25  2018.02.03 00:24:52 ~Do 2

Jesli byly pielegniarki bez mayury to bylo to b.dawno i nieprawda. Rxeczywiscie,byl czas ze dziewczyna bez matury robila roczna szkole ale dla asystentek. I bylo to w latach powojennych. Liceum Pielegniarskie najpierw konczono matura a po niej byl dyplom. Studium zawsze bylo pomaturalne

#26  2018.02.03 00:32:01 ~Maria

Zawsze uważałam, że wykształcenie jest bardzo ważne i szanuję tych, którzy się uczą, ale nie można dyskryminować koleżanek że średnim wykształceniem , bo nie każda mogła sobie pozwolić na naukę i pracę jednocześnie ze względu na różną sytuację w domu i proszę nie pisać, że ktoś nie ma matury to dlatego nie ma licencjatu, kiedy się ma dorastające dzieci to się im poświęca czas, znam koleżanki, które studiowały, a dzieci nie otrzymały promocji do następnej klasy. Pytam się po co komu tytuł magistra w wieku 58-lat jak już blisko jest emerytury, bo tu chodzi o dodatkowe pieniądze i nic poza tym. Nie jedna koleżanka się ośmieszyła brakiem wiedzy z tytułem magistra. Dziś magister nie przedstawia żadnej wartości, bo płacisz i masz.

#27  2018.02.03 00:35:38 ~Ja

Od 1.10.17 fo 31.12.17 z zawodu,na emerytury odeszlo 11 000 pielegniarek. Do konca 2021 odejdzie kolejne 54 000. To wsxystkie te co sa po dawnych,tak bardzo przez was pogardzanych szkolach. To 40% aktualnie zarejestrowanych. A ile pojdzie na renty,macierzynskie czy wychowawcze,wyjedzie? Zostana same licencjatki,magisterki, specjalistki. I co wtedy? Zazrecie sie same, zaplujecie wypelniajacym was jadem nienawisci. Kogo bedziecie gnoic,kim pogardzac? Przed kim bedziecie sie licytowac pspierkami?

#28  2018.02.03 00:35:57 ~Ja

Od 1.10.17 fo 31.12.17 z zawodu,na emerytury odeszlo 11 000 pielegniarek. Do konca 2021 odejdzie kolejne 54 000. To wsxystkie te co sa po dawnych,tak bardzo przez was pogardzanych szkolach. To 40% aktualnie zarejestrowanych. A ile pojdzie na renty,macierzynskie czy wychowawcze,wyjedzie? Zostana same licencjatki,magisterki, specjalistki. I co wtedy? Zazrecie sie same, zaplujecie wypelniajacym was jadem nienawisci. Kogo bedziecie gnoic,kim pogardzac? Przed kim bedziecie sie licytowac pspierkami?

#29  2018.02.03 00:39:29 ~Ja

Kodeks Pracy wyraznie mowi,ze za ta sama prace,na takim samym stanowisku nalezy sie takie samo wynagrodzenie. Rozumiem,ze ktos ma stanowisko,inny zakres obowiazkow i ma inna pensje. Ale skoro na odcinku wszystkie robia identycznie ta sama prace to dlaczego maja dostawac rozne wynagrodzenie

#30  2018.02.03 02:40:04 ~Prawda

Trzeba było się uczyć na nie w szkole kamieniami rzucać

#31  2018.02.03 08:20:49 ~Jola

Szanowni Państwo! Pracuje 29 lat i wiem jedno to był błąd. Straciłam dużo zdrowia fizycznego i psychicznego wydałam pieniądze na szkoły myśląc że będę miała właściwą pensje. I po co to wszystko? Czy my jesteśmy jakimiś wiezniarkami odrabiajacymi wyroki że nas się tak traktuje? Praca w pojedynkę na oddziale albo we dwie toż to przestępstwo. Dlaczego ktoś na to pozwala!

#32  2018.02.03 09:47:14 ~Jolka

Drogie koleżanki jestem pielęgniarka z 32 stażem pracy i kiedyś nie było tyle nienawisci pomiędzy pielęgniarkami co obecnie .Jak czytam wasze wypowiedzi to włos się jeży na głowie .i po co to wszystko .Dominuje zazdrość .nienawiść .wyścig po tytuł magistra.Obecnie od paru lat pracuje we Włoszech.tu nikt cię nie pyta jaki masz tytuł ,wyjechałam ze względów finansowych ,lecz często się zastanawiam dlaczego podjęłam ten krok.Wspominam z łezka w oku moją pracę w Polsce .z łezka ale pozytywnie moje koleżanki .kolegów wspólne dyżury .Chce wrócić do kraju tylko mam obawy i boję się tych podziałów na pielęgniarki,mnie do której grupy zalicza?

#33  2018.02.03 11:33:07 ~ENie

Ja uważam, że licencjat powinien mieć takie wynagrodzenie jak osoba po liceum, gdyż teraz jest to podstawowe wykształcenie. A jeżeli ktoś ma tytuł mgr, specjalizację lub inne kursy, powinien dostać dodatkowo wynagrodzenie - za włożony w naukę wysiłek, poświęcony czas,chęć rozwoju. Wszystko wg konkretnych przeliczników,kwot. Np. Za mgr 200 zł, spec. 200 zł, kurs kwalifikacyjny 100zl.

#34  2018.02.03 11:39:42 ~ENie

. Bo to już jest kwestia własnego wyboru-nie jest to wymagane by móc podjąć pracę. Uważam, że juz to motywowaloby dziewczyny do dalszego kształcenia. Tylko żeby to był tzw. pewnik, że nikt tego nie zabierze. No i oczywiście normalna, godna podstawa!

#35  2018.02.03 12:15:20 ~RK

Wczoraj w Gazecie Wyborczej kolejny art. o braku pielegniarek w Polsce.W sumie dobry art. ale odczulam niedosyt z powodu braku opisu realiów w naszych polskich szpitalach. Artykuł dotyczył p.w.pracy pielegniarkiek w szwajcarskich szpitalach.Warto przeczytać.Pewnie jeszcze jest dostęp do wersji elektronicznej. Czytałam powyższe komentarze z refleksją i to nie pierwszy już raz. DLACZEGO POLSKIE PIELEGNIARKI SA PODZIELONE TAK NIESPRAWIEDLIWIE NA TE 3 GRUPY? Dlaczego nie ma tu licencjatow i absolwentek/ów kierunków mających zastosowanie w ochronie zdrowia? Np. promocja zdrowia, edukacja zdrowotna ? P. Szczurek - Żelazko prosimy o stosowne wyjaśnienia. I powtarzam po raz kolejny-nie dzielimy się my same, zawistnie w zależności od posiadanego wyksztalcenia ! Takich wpisow tu być nie powinno. Jak i w zależności od wieku: to do 2 - młode też nie będą wiecznie młode. Innejtu prawdy nie ma. Do 13: duża wiedza nt. kwalifikacji i kształcenia pielegniarek jak na pacjentke ;)

#36  2018.02.03 12:43:46 ~Piel.

Do 35 popieram - b.dobrze napisane. Do 33 nie masz racji. Np. licencjat to nowa wiedza w tym licencjat pomostowy! Tu nie było powtórki z LM i Wołynki. Nowa wiedza.I nie ważne, że krótko - było to uzupełnienie o nową wiedzę i kto chciał to się nauczył.To prawie 1/2 lub 1,5 specjalizacji! Wiedza medyczna się zmienia! Wolynka to minimum i archiwum już ! Dobrze o tym wiecie no ale jak zwykle jeśli chodzi o wykształcenie pielęgniarskie to non-stop tu kłótnie nt. temat. WSTYD ! W żadnym zawodzie tego nie ma! Tym bardziej na nielogowanym, publicznym portalu !

#37  2018.02.03 13:27:35 ~Piel.

Do 35-36 bdb a ja jeszcze od siebie dodam: dlaczego gdy pisze się lub mówi (w sumie rzadko- wczoraj w głównych wiadomościach tylko o rezydentach jak zwykle) w kontekście deficytu kadrowego pielegniarek to mówi się np. że pielęgniarki wolą pracować w handlu, w salonach kosmetycznych czy w firmach farmaceutycznych.To ostatnie jeszcze rozumiem ale pozostałe to poniżej kwalifikacji!

#38  2018.02.03 13:33:07 ~Piel

Do 34 jakie dziewczyny ? A może by tak koleżankI i koledzy ew.pielęgniarki! Dla p.Szczurek dziewczęta a nie tak dawno doszliśmy od siostrowania - chociaż jeszcze nie do końca!

#39  2018.02.03 14:00:46 ~Tom Ry MD

Jeżeli nie będzie płacone za wykonanie konkretnej procedury to nigdy nie będzie dobrze bo jedna wykona 1 procedurę a druga 10 procedur i dostaną te same pieniądze. A wykształcenie powinno uprawiać do wykonywania konkretnych procedur.

#40  2018.02.03 14:51:12 ~Do #33

Ustawowe dodatki do wynagrodzenia należą się od stopnia doktora wzwyż. Dodatki za mgr, specjalizacje czy kursy nie są obligatoryjne. Oczywiście pracodawca może za to płacić, ale nie musi. Przekonaj pracodawcę aby to robił. Powodzenia.

#41  2018.02.03 14:54:18 ~Do #39

Proponujesz wprowadzenie w zawodzie pielęgniarskim pracy akordowej. Jest to forma wynagradzania znana powszechnie w innych zawodach, wyłącznie w Polsce.

#42  2018.02.03 14:59:38 ~Gutek 62

Pracuję 36 lat czekam emerytury i mam radę dla młodych jeśli chcecie coś osiągnąć w życiu zawodowym to rzucie ten zawód bo to dno.Pozdrawiam wszystkich.

#43  2018.02.03 18:04:21 ~do 29

Prosze o przyklad szpitala gdzie na odcinku wszystkie pielegniarki maja taka sama pensje za te sama prace bo ja nie slyszalam

#44  2018.02.03 18:05:49 ~Rozgorycze

Do 42 racja popieram

#45  2018.02.04 05:51:47 ~do42

W tym zawodzie rzucono nas na dno i właśnie dokonywany jest odwiert

#46  2018.02.04 12:13:28 ~KOMENTATOR

Witam, czy wie ktoś jak to jest z podziałem "Zembalowego"? U mnie w pracy, jako że większość pielegniarek jest zatrudniona na umowie zlecenie to dostała pensje w zależności od ilości dyżurów, tym bardziej że każda z nich zatrudniona już jest na etacie u siebie w szpitalu, albo czasami jeszcze gdzieś w trzecim miejscu gdzie dostaje te 3*400, u nas taka pielęgniarka często ma mniej niz to 1200 zł brutto, a nawet dużo mniej, a pielęgniarki zatrudnione na etat dostały powiedzmy że 2 razy więcej niż jest im przydzielone. Czy jest to zgodne z prawem? Kto właściwie tym ma rozporządzac? Jeżeli dyrektor szpitala podejmuje taka decyzje w sprawie podziału może ktoś to podważyc?

#47  2018.02.04 17:20:41 ~Do #46

NFZ ustala kwotę przekazywaną zgodnie z danymi przekazywanymi przez pracodawcę wg stanu zatrudnienia na dzień 1 sierpnia. Późniejsza korekta tych danych nie jest możliwa przez okres całego roku. Wykaz zawiera dane osobowe i zatrudnienie ( etat lub jego część ) dla każdej pielęgniarki. Praktycznie – zatrudnione jest 10 pielęgniarek na pełnym etacie , 5 na umowach zleceniach w wymiarze czasu 0,25 etatu – razem da to 10 x 1 + 5 x 0.25 = 11,25 równoważników etatów. Na tej podstawie NFZ ustala miesięczną wysokość przekazywanego dodatku w wysokości 11,25 x 1200 zł = 13 500 zł i przekazuje świadczeniodawcy do podpisu aneks do umowy. Pracodawca ma obowiązek opracować podział środków na poszczególne pielęgniarki i uzyskać akceptację organizacji związkowej lub przy jej braku okręgowej izby pielęgniarek i położnych W przypadku braku ww. porozumień zobowiązany jest dokonywać podziału środków w równej wysokości proporcjonalnej do etatu dla każdej pielęgniarki. Podstawa prawna - Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 14 października 2015 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej ( Dz. U. 2015, poz 1628) - § 2. W każdym miesiącu do faktury dot. „zembalowego” należy dołączyć oświadczenie o dokonaniu podziału zgodnie z wcześniej przesłanym dokumentem określającym sposób podziału. Kwota do podziału jest przez cały rok stała, sposób podziału może się zmienić ( np. zwolnienie z pracy pielęgniarki). Należy wówczas powiadomić NFZ o zmianie sposobu podziału. NFZ jest upoważniony do kontroli wypłat. Oczywiście pielęgniarkom zatrudnionych na dwóch etatach należy się dodatek w obu miejscach.

#48  2018.02.13 18:49:32 ~AS

Pielegniarka jest pielegniarka.Nowy systembksztalcenia sprawia iz obecnie pielegniarki maja wyzsze wyksztalcenie.Innej drogi ksztalcenia nie ma.Nie dzielmy sie same.Mlode dziewczyny maja studia ale nie maja doswiadczenia dojrzale kolezanki sa po liceum ale maja wiedze zdobyta doswiadczeniem i umiejetnosci.Ustawa mowi wyraznie - nie ma podzialow.Licencjaty to to samo co dawniej liceum medyczne.One imozliwiaja jedynie wyjazd za granice.U nas zakorzenilo sie rozumienie pojec wyksztalcenie srednie i wyzsze.Pielegniarka po licencjacie i po dawnym liceum to dokladnie to samo - bez sztucznych podzialow.Owszem specjalizacje kursy - to juz " cos dodatkowego" co podwyzsza " wartosc" pielegniarki.Szanujmy sie wzajemnie.Mlode dziewczyny niech szanuja starsze bez mgr za ich wiedze doswiadczenie i umiejetnosci starsze niech szanuja mlodsze za to ze poswiecoly czas na nauke na studiach i chca byc w tym zawodzie.Pamietajmy ze uczymy sie od siebie wzajemnie.I nie wydrapmy sobie oczu za 100 - 200 zl dodatku za wyksztlcenie.Pracujemy tak samo .Nie rywalizujmy o to kto stoi wyzej i nie opluwajmy sie wzajemnie za takie ochlapy

#49  2018.02.16 19:46:01 ~Eewik

Pielęgniarki starsze z doświadczeniem mają zamknięte drogi do awansu i ponoszą konsekwencje zamiany systemu kształcenia

#50  2018.02.17 08:28:47 ~Do #49

Chcieć to móc. Specjalizację zrobiłam w wieku 52 lat. Później jeszcze kilka kursów , np. ordynowanie leków i badania fizykalne. Na naukę i awans nigdy nie jest za późno. "Każdy żołnierz nosi w plecaku buławę marszałkowską".

#51  2018.02.21 16:03:32 ~AS

Zgadzam sie z poprzednimi wypowiedziami.Uwazam ze zawsze jest czas na doksztalcanie.Powinno byc to jednak sprawa indywidualna a nie koscia niezgody i podzialow.To szlachetnyzawod i wszystkie pielegniarki powinny swa postawa to uzewnetrzniac.To nie wina " starszych" pielegniarek ze kiedys byl taki a nie inny system ksztalcenia w zawodzie.To nie one " zamknely" sobie droge do awansu.To organa panstwowe zawalily.pewne sprawy.

Dodaj komentarz