Jak dać pielęgniarkom i położnym podwyżki, których nie damy?

Wirtualne podwyżki dla pielęgniarek i położnych


Jak dać pielęgniarkom i położnym podwyżki, których nie damy?

Ministerstwo podzieliło pielęgniarki na trzy grupy. Dlaczego akurat na takie?
Odpowiedź jest prosta. Bo tak pasowało do koncepcji: jak dać podwyżki, których nie damy? Ministerstwo podzieliło pielęgniarki i położne na trzy grupy:
- bez specjalizacji,
- ze specjalizacją,
- z tytułem magistra pielęgniarstwa i specjalizacją.

Taki podział jest kompletnie niezgodny z obecną praktyką zawodową pielęgniarek i położnych. Będę się starał powyższą tezę udowodnić w kolejnych artykułach na portalu.

Ten podział został dokonany na potrzeby tzw. "ustawy podwyżkowej", czyli ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego pielęgniarek i położnych.

Jakie to potrzeby? Otóż wyjaśnienia dostarcza nam informacja dotycząca liczby pielęgniarek i położnych w poszczególnych grupach (podawana na posiedzeniach sejmowej komisji zdrowia przez wiceministra zdrowia, panią Józefę Szczurek-Żelazko), i tak: |
- do pierwszej grupy zalicza się 70 procent pielęgniarek i położnych,
- do drugiej - ponad 30 tysięcy pielęgniarek i położnych,
- do trzeciej - 11 tysięcy pielęgniarek i położnych.

I tutaj dochodzimy do sedna sprawy. Pani wiceminister Józefa Szczurek-Żelazko wszem i wobec, czyli w sejmie, senacie i mediach ogólnopolskich ogłaszała "dobrą nowinę", że pielęgniarka i położna z tytułem magistra i specjalizacją będzie miała podstawowe wynagrodzenia zasadnicze, zgodnie z ustawą podwyżkową, w wysokości 5251 złotych. Tak będzie miała. W 2021 roku. 


REKLAMA

23 lutego 2018 roku - Darmowe kursy języka niemieckiego dla dyplomowanych pielęgniarek i położnych - zobacz więcej informacji...


Z powyższych danych wynika, że wynagrodzenie zasadnicze w kwocie 5251 złotych może dotyczyć... znikomego odsetka naszej grupy zawodowej.

Ale w świadomości społecznej zakorzenił się pogląd, że pielęgniarki i położne będą zarabiać około 5 tysięcy złotych.

Jeszcze raz podkreślam: powyższy podział nie ma żadnego racjonalnego uzasadnienia i został stworzony na potrzeby socjotechniki związanej z ustawą podwyżkową. I samo ministerstwo nie respektuje zapisów ustawy... Ale o tym w kolejnych artykułach na portalu.

Mariusz Mielcarek


Komentarze na pielegniarki.info.pl


• Redakcja Portalu w interesujący sposób i – niestety - zgodnie z prawdą podaje przyczyny podziału pielęgniarek na trzy grupy w ustawie o minimalnych wynagrodzeniach. Podział ten stał się przyczyną konfliktów w środowisku pielęgniarek, co ustawodawca winien przewidzieć. Później w ramach interpretacji MZ zaleca powiązanie tej ustawy z Rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 20 lipca 2011 r. w sprawie kwalifikacji wymaganych od pracowników na poszczególnych rodzajach stanowisk pracy w podmiotach leczniczych niebędących przedsiębiorcami (Dz.U. Nr 151, poz. 896). Wynika z tego, że wykształcenie wykształceniem, ale należy je powiązać ze stanowiskiem pracy, co sprowadza się do prostego wniosku – najpierw niby dać to, co się należy zgodnie z ustawą o minimalnym wynagrodzeniu, a następnie zabrać zgodnie z ww. rozporządzeniem. Moim skromnym zdaniem można było zrobić to inaczej. Zamiast dokonywać podziału pracowników na kolejne grupy, wystarczyło do rozporządzenia o kwalifikacjach dopisać współczynniki do wynagrodzeń. Należało również uwzględnić dodatki za wykształcenie – magisterium i specjalizację. To jednak chyba zbyt proste, aby mogło być zrealizowane. Zniknąłby poruszany w komentarzach problem – pani po liceum medycznym i pani mgr na stanowisku pielęgniarki odcinkowej robią to samo, otrzymując bardzo różne wynagrodzenia. Wynagrodzenie różnicowałby dodatek za wykształcenie. Wykształcenie umożliwiałoby awans na wyższe stanowiska (w miarę potrzeb pracodawcy i chęci pracownika) i uzyskanie wyższego, powiązanego ze stanowiskiem wynagrodzenia. Oczywiście taka ustawa byłaby trudniejsza (kilkaset grup pracowników) do opracowania, bardziej czaso- i pracochłonna, możemy jednak tego oczekiwać od jej twórców wysoko wynagradzanych z naszych podatków. Co Redakcja, Panie i Panowie sądzicie o takiej propozycji? Pozostaje jednak jeszcze inny problem – „z próżnego i Salomon nie naleje"...


REKLAMA

23 lutego 2018 roku - Darmowe kursy języka niemieckiego dla dyplomowanych pielęgniarek i położnych - zobacz więcej informacji...


 

• Bardzo fajnie i konkretnie napisane. Po co my tak się poświęcamy? Wszyscy mają nas gdzieś. Przepychamy się, ile wlezie, konkurujemy między sobą o stanowiska  i  wykształcenie. Dalej nie możecie pojąć, że guzik nam da ta ustawa? Takie podwyżki w 2021 r. to dobre bajki dla naiwnych, żeby się wszystko kręciło, a uczelnie zdobywały studentów. Obudźcie się ze snu! Tytuł magistra nie jest wymagany w naszym zawodzie (żałuję, że go zrobiłam) - raptem 200 zł różnicy w poborach. Po co się uczyć? Już nie raz przekonałyśmy się, że nie warto.

• Nigdzie w całej Europie nie ma takiego podziału pielęgniarek. Magistrzy mogą pracować tylko na określonych stanowiskach i właściwie do tych stanowisk zarabiać. A nam na tych samych stanowiskach pracy, z tymi samymi obowiązkami, oferuje się różne wynagrodzenia wg wykształcenia. To jest chore.
Wielu moich znajomych pracuje w różnych krajach Europy, mają różne tytuły i nikogo nie interesuje, że ktoś ma magistra np. z chemii, a pracuje jako pakowacz kremów na taśmie. Płacone ma tak, jak inni pracownicy produkcji, a nie jak magister chemii. Polska
naprodukowała sobie tych magistrów, nie ma dla nich właściwych stanowisk pracy, więc idioci wymyślają podziały finansowe, żeby jakoś pewne grupy zadowolić i docenić.
Pielęgniarstwo to trudny i ciężki kawałek chleba i każda pielęgniarka powinna godnie zarabiać. Mam już dosyć wmawiania nam, że nie jesteśmy dobrze wykształcone i nie wolno nam z tego tytułu prosić pracodawców o godne wynagrodzenie. Magistrzy ze specjalizacją powinni walczyć o tworzenie dla nich nowych stanowisk pracy, jak mają pielęgniarki w Anglii, Francji itp. Chodzi o funkcje pomiędzy lekarzem a pielęgniarką.
Za kilka dni Święta, kolejny raz część tych świąt spędzę z chorymi w szpitalu. Kolację wigilijną - zamiast z dziećmi i rodziną - zjem z koleżanką w pokoju socjalnym. Zastanawiam się, po co to wszystko, po co ja poświęcam siebie i dzieci, kto to doceni, za jakie pieniądze. Dorastam coraz bardziej do decyzji, że chyba lepiej wyjechać i pakować kremy w papierowe pudełka gdzieś w świecie. Lepiej będę zarabiać, święta spędzę z rodziną i będę miała święty spokój.

• Pielegniarką jest każda, która ma prawo wykonywania zawodu! Bez podziału na grupy i współczynniki! Związek i izby zaakceptowały to, że możemy różnić się wykształceniem i tym samym podzieliły nasze środowisko! I właśnie teraz rząd, izby i związek żywią się naszymi kłótniami, kombinują, odwlekają, proponują, debatują! A my pokornie czekamy na kolejną komisję, kolejny komitet, kolejną konferencję, kolejny rząd, żeby wysłuchać od naszych przedstawicieli: dajmy im czas! Tylko strajk generalny i wyjście na ulicę nam pomoże! Wszystkich pielęgniarek w jednym czasie! Mamy dość!

• Też mam tytuł magistra, ale ten podział jest bez sensu. Na tym samym odcinku wykonuję taką samą pracę, co moja koleżanka bez tytułu. I na pewno nie lepiej, jak chwalą się niektóre magisterki. Za to na pewno mam mniej doświadczenia, jeśli chodzi o obserwację pacjenta (oddział neonatologiczny), niż moje koleżanki, które tak naprawdę nauczyły mnie wszystkiego, co potrzebne poza teorią.

Czytaj więcej i zobacz aktualne wydanie lutowe (2018) miesięcznika branżowego Ogólnopolska Gazeta Pielęgniarek i Położnych - pielegniarki.info.pl

Zobacz inne wydania miesięcznika branżowego Ogólnopolska Gazeta Pielęgniarek i Położnych

Komentarze użytkowników

#1  2018.02.26 21:45:55 ~Tomek

Dobrze napisane.

#2  2018.02.26 22:33:38 ~a_

„Jak dać podwyżki, których nie damy&rdquo:d da się? da! Prawda koleżanki pielęgniarki !

#3  2018.02.27 07:01:24 ~Pikuś

Magister czy nie i tak jest obsługą

#4  2018.02.27 08:21:13 ~Krysia

Oby tylko obsługą. Ja to odczuwam jakbym była szmatą. Jestem odpowiedzialna za salową jak myje podłogę bo jak umyje źle to jest moja wina. Odpowiedzialna za opiekunkę bo jak cos zrobi źle to również moja wina. Oczywiście za siebie to jest zrozumiałe. I odpowiedzialna za lekarza bo jak głupoty napisze w zleceniach a ja te głupoty bym przyjęła to jestem za to odpowiedzialna ostatnio ordynator powiedziała że mamy zwracać uwagę lekarzowi że źle napisał. Pytam to po co oni są jak nie wiedzą co piszą i co zlecają a zlecają te same leki tylko w innych nazwach np zamiennik. Nie znają się na leczeniu na lekach a dostają podwyżki. Pielegniarka to taka miotła która nakarmić umyje przyjmie zlecenia poda te zlecenia porozmawia z pacjentem a sama nie ma czasu po d. się podrapac. Bo wszystkich musi pilnować nawet najwyższych. ChorROR.

#5  2018.02.27 11:02:33 ~?

Jak to taki podział nie ma sensu? Chyba nie chcecie powiedzieć, że wykształcenie i umiejętności pielęgniarki (z takim samym stażem) bez specjalizacji a ze specjalizacją są takie same?

#6  2018.02.27 12:05:53 ~Pielegniar

W zadnym zawodzie nie ma gratyfikacji za wyksztalcenie w sytuacji jesli wykonuje sie ta sama prace Mgr powinny pracowac na odpowiednich stanowiskach- oddzialowa przelozona epudemiologia np. W takim razie jesli mgr dostanie 5500 i robi to co licencjat to ja moge tylko zmieniac pampersy.

#7  2018.02.27 12:13:57 ~toja

Do#5 Naprawdę nie przeżyła byś gdyby pielęgniarka z tytułem np licencjata zarabiałaby tyle co i ta z tytułem magistra? A zakres obowiązków i odpowiedzialności ma być taki sam? Na to byś się oczywiście zgodziła.Wszystkie mamy dyplomy.Zawisc i tyle.Moze zjedzmy się nawzajem.

#8  2018.02.27 14:34:24 ~Pielęgniar

Mój przepis na dobry zarobek @język obcy na poziomieB2to trochę trwała ale się da.@ oszczędzać ile się da nawet po 100-150 miesięcznie. @znaleźć dobre ogłoszenie w zagranicznych placówkach @złożyć podanie w izbach o wydanie zaświadczenia o przebiegu pracy i nostryfikacja dyplomu.@wszystko wysłać przetłumaczone do pracodawcy.@cierpliwość cierpliwosc @5 miesięcy praktyk platnych@godna wyplata☺mi z 5 dzieci się udało wam też się uda macie nie tylko pracę,pieniądze ale przede wszystkim czas i szacunek za prace którą kochacie

#9  2018.02.27 18:55:30 ~?

Po pierwsze - czemu ktoś gorzej wykształcony w tym samym kierunku ma zarabiać więcej niż osoba lepiej wykształcona? Po drugie - nigdzie nie było mowy o magistrze, a o specjalizacji, z której jest ciężki egzamin państwowy - serio bolało by Was jakby pielęgniarka ze specjalizacją zarabiała więcej od tej tylko po licencjacie?

#10  2018.02.27 19:17:38 ~?

Ps. Magister pielęgniarstwa ma dwa dyplomy

#11  2018.02.27 19:36:10 ~Pielęgniar

Zapraszam do pracy w Grupie Nowy Szpital np.w Olkuszu , gdzie za 1650 + włączone pieniądze Zębali pielęgniarka jest salową, sprzątaczką , kelnerką , gońcem , firmą przewozową ,a jak starczy czasu to pielęgniarką ,a mówią, że nie ma Obozów Pracy!

#12  2018.02.27 19:54:05 ~?

Po co w ogóle brać taką pracę, skoro pielęgniarek jest jak na lekarstwo i przyjmują do pracy z pocałowaniem ręki? Serio praca za najniższą krajową kogoś satysfakcjonuje?

#13  2018.02.27 19:55:07 ~do 11

W większości polskich szpitali obecnie jest taki Olkusz.Te wszystkie czynności i wiele więcej podobnych dzięki zwierzchnikom i reprezentantom pielegniarek.Kiedyś nie było izb piel. i pielegniarka nie była scierką do podłogi na taką skalę.

#14  2018.02.27 21:58:26 ~SeSe

A może już czas przestać dawać się upadlac i wykorzystywać? W zakresie czynności pielęgniarki nie ma tych "prac", więc nie należy ich wykonywać. Jeśli się godzimy na to, to zwierzchnicy zawsze by się "wykazac"coś dorzuca i tak do nieskończoności. Czas się ocknac koleżanki

#15  2018.02.27 22:18:28 ~Maja

Ok, mogę zrozumieć za mgr zgodnie z zawodem czyli pielęgniarstwo lub położnictwo ale są szpitale, że za magistra np z podagogiki też dają wyższe pobory. Tego już nie rozumiem? Co ma piernik do wiatraka. Mam nadzieję, że jeśli ustawa wejdzie nie będzie to brane pod uwagę. Lepszy chyba licencjat z pielęgniarstwa czy specjalizacja niż mgr z matematyki :) na oddziale chirurgi.

#16  2018.02.28 05:21:01 ~Do#15

Przy czytaniu ustawy zwróć uwagę na jedno kluczowe, zawarte w nie słowo - MINIMALNE. Pielęgniarki ( czyli osoby z prawem wykonywania zawodu ) bez specjalizacji z magisterium z pedagogiki ( matematyki też ) nie można zakwalifikować do grupy wyższe niż 7. Nie oznacza to jednak, że jej wynagrodzenie nie może być wyższe niż tej z gr. 7. Pracodawca musi przestrzegać ustawy, a wynagrodzenia ustala według potrzeb, możliwości przy dokonaniu własnej oceny poszczególnych pracowników. A Twoje nadzieje związane ze zmianami ("Mam nadzieję, że jeśli ustawa wejdzie" ) są nieuzasadnione. Jesteś mocno spóźniona, ustawa obowiązuje już od ponad pół roku.

#17  2018.02.28 07:13:23 ~kkk

Widzę, że dużo tu ignorantek/ignorantów chcących zarabiać jak najwięcej bez żadnego wysiłku. Za leniwe na magistra albo specjalizacje?

#18  2018.02.28 07:33:12 ~Do#17

A może by tak - dużo tu magistrów i specjalistek chcących zarabiać jak najwięcej bez większego wysiłku. Za leniwe do pracy ?

#19  2018.02.28 14:01:17 ~piel55

Należy odmówić wykonania pracy salowej czy gonca przeciez jeżeli na oddziale są lekarze może oni coś pomoga dlaczego im nie wolno pomóc pielęgniarce -jestesmy na tym samym poziomie wyksztalcenia ale czasami same pielegniarki chcą być nadgorliwe i robią to co do nich nie należy.

#20  2018.02.28 16:48:26 ~ja

Każdy chciałby za machanie dyplomami dużo zarabiać

#21  2018.03.01 10:27:52 ~Do#20

A niektóre chciałyby machać dyplomami a tu nie ma czym.

#22  2018.03.02 06:25:11 ~h

Powinien być podział na tępe muły i pielęgniarki chcące być jak najlepiej wyszkolone w swoim fachu

#23  2018.03.02 08:02:07 ~Aga

Serio? Skoro juz jest ustawa jaka jest, to moze zamiast marudzic ze po studium pokrzywdzone, to jaki problem studia zrobic? Najlatwiej to suasc i narzekac. Nie mowie ze jest to do konca sprawiedliwe ale skoro jest mozliwosc to dlaczego z niej nie skorzystac? Biorac pod uwage planowany wzrost wynagrodzen, w niektorych przypadkach ponad sto proc. to nawet platne studia zaoczne sa opłacalne i sie szybko zwroca. Wiec chyba warto. To jest minimalne wynagrodzenie zwiazane z wyksztalceniem. Za doswiadczenie i lata pracy przeciez jest osobny dodatek.

#24  2018.03.02 09:56:20 ~do23

Bardzo słusznie piszesz,że jest to "planowany wzrost wynagrodzeń".Od planów do realizacji może być droga baaaaardzo daleka,ale nikt się tym drobnym szczegółem nie przejmuje.

#25  2018.03.02 11:52:29 ~piel

W tym zawodzie już dawno te zmiany powinny być wprowadzone! Bo panuje jeden wielki bałagan. Osoby po bibliotekoznawstwie piszą sobie na tabliczkch "mgr" wprowadzając otoczenie w błąd, do specjalizacji dopuszczene są osoby bez matury, osoby z gołym dyplomem bez zadnych kursów czy specjalizacji mają podstawy wynagrodzenia o 100% wyższe niż osoby po studiach pielęgniarskich ze specjalizacjami. Do czego to podobne! Za to, że ktoś się zasiedział w zawodzie dostaje się premię i wysługę lat, ale wynarodzenie powinno się wreszcie powiązać z kwalifikacjami, bo tak jest w każdym innym zawodzie. Nikt nie ma pretensji do lekarza specjalisty że zarabia więcej niż jego kolega bez specjalizacji. Nikt nikomu nie broni się uczyć, jak Boga kocham !

#26  2018.03.02 12:04:30 ~do25

Czarno na białym jest pokazane,że awans finansowy na podstawie zdobywanych dodatkowych kwalifikacji to w tym zawodzie fikcja.

#27  2018.03.03 04:59:40 ~Do#23

Prawie dobrze - "To jest minimalne wynagrodzenie związane z wykształceniem", ale niestety i związane ze stanowiskiem. A to spora różnica. Niestety, prawda jest zawarta #26.

#28  2018.03.11 16:07:36 ~siostra

Jestem po SM niedługo na emeryture,staram sie godnie pracować. zgadzam się że koleżanki po studiach powinny być wynagradzane jak lekarze po studiach .bo po co te studia? walczcie koleżanki dla siebie ! Chciałabym lepiej zarabiać , dożyć tej emerytury. I wiedzieć, że ten zawód przyniesie radość nowym pokoleniom ,nie tylko dziewcząt ale i chłopców.Też wpadłam w tą pułapkę robienia wszystkiego za wszystkich taki syndrom Matki Polki a dzięki temu portalowi ,widzę że to szkodzi mnie ,bo już siły nie te, ale i młodym następcom.Przypomina mi się wypowiedż pielęgniarki z Ukrainy -jak to? .to u was pielęgniarki robią to co sanitariusz?

#29  2018.03.16 16:24:22 ~Piel

Te komentarze to wstyd. Jak można tak się obrażać i ubliżać sobie. W głowie się nie mieści. Pan Mielcarka zmiażdżył tego prawnego gniota a pielęgniarki dalej za kudły. Czy pani po LM czy studiach tak samo zmieni pampersa i gonią tak samo z jęzorem po oddziale bez przerw na śniadanie i siku. Kobiety trudno żeby to zmienili skoro połowie ta ustawa się podoba. Myślę że tych zarabiających dużo i tak nie będzie ale z wytatuowanym magistrem na czole będziecie baseny podsuwać aż miło. Wchodzę w ten sam co większość tu ton bo zwyczajnie nie da się przejść do porządku dziennego nad małostkowością i głupotą .

#30  2018.04.15 14:34:57 ~ewa67

Ta ustawa to karanie pielęgniarek,które mają wykształcenie odpowiednie do czasów kiedy zdobywały uprawnienia.Prawo nie powinno działać wstecz.Te zasady powinny obowiązywać dla osób zatrudnionych od np.2017 roku.Ale za tym muszą pójść zróżnicowane kompetencje.Dajmy doczekać w spokoju emerytury pielęgniarką, które pracują 20 i więcej lat.

Dodaj komentarz